Skip to main content

  | मौसम…

411 समाचार
Public archive edition · Attributed source reporting with original dates · AI drafts are excluded

411 REFERENCE · Wikibooks

William Wordsworth We are Seven/Translation into Polish

Reference material by Wikibooks contributors. This retains its source identity and is not 411 news reporting.

Translation into Polish This subchapter presents an exemplary translation of the poem "We are seven" made by Aleksandra Rybak. This may help Polish students to gain better understanding of the poem. I would like to encourage you to write your own version and to share your ideas. William Wordsworth, Siedmioro nas jest Dziecina prosta, proszę Was, Gdy życie w niej pulsuje, Oddycha łatwo drobna pierś - Czy ona śmierć rozumie? Dziewczynkę wiejską spotkał. Lat miała osiem, Głowę kryły włosy w gęstych puklach, Czuprynka rozwichrzona. Z wyglądu - sielsko-leśne stworzenie, Dziwaczne też ubranie; Twarz, oczy śliczne miała, stąd Z rozkoszą patrzę na nie. "Z ilu sióstr, braci, dziecię me, Rodzina twoja się składa?" "Siedmioro nas wszystkich jest" - Zdziwiona odpowiada. "I gdzież są, proszę, powiedz mi?" "Siedmioro – mówi dziecię - Stąd niedaleko, w Conway, dwie, A dwaj na morzu, w świecie. I na cmentarzu dwoje też, Brat i siostrzyczka mała. W cmentarnej chatce przy nich tuż Ja z mamą zamieszkała." "Jeśli mieszkają w Conway dwie, Dwaj popłynęli w morze, Jakże was, dziecko moje, Siedmioro być może?" Na to dziewczynka mówi: "Siedmioro nas wszystkich, Pod cmentarnianym drzewem zaś Leży dwoje z nas." "Mylisz się, dziecino ma - Przekonać chcę małą - Gdy na cmentarzu dwoje już, Pięcioro was zostało!" "Niech pan zobaczy groby ich, Zielone całe! Dwanaście kroków od nich jest Do naszej chatki małej Pończochę często robię tam, Obrębiam też chusteczkę, Na ziemi siadam przy nich, by Zaśpiewać im piosenkę, A często po zachodzie, gdy Jest jasny, ze swoim talerzem Zabieram się do mogił ich I u nich jem wieczerzę. Pierwsza umarła mała Jane. Jęczała wciąż w chorobie, Aż ulżył jej cierpieniom Bóg I odeszła od nas. Gdy na cmentarzu była już, lato suche było, Około grobu z Jasiem się Bawiłam bardzo miło. Gdy przyszła zima, biały śnieg, ślizgawka i mróz ostry, Jaś także musiał porzucić nas I leży obok siostry." "Więc ileż was jest, policz - Ponawiam swoje pytanie - Gdy tamtych dwoje w Niebie już?" "Siedmioro nas jest, panie!" "Lecz dwojga zmarłych nie ma wszak, Już w Niebie ich mieszkanie!" Cóż, gdy na upór słów mi brak, Wciąż jedno słyszę: "Ależ tak, Siedmioro jest nas, panie!"